niedziela, 14 stycznia 2018

Uśmiechnięte emotikony, odwołane miasta

COMA "METAL BALLADS VOL.1", 2017

Coma została odzyskana po nieudanym eksperymencie na "2005 YU55". Jest dobrze. 

Płytę zaczyna prosta melodyjka na klawiszu. Efekt zaskoczenia został osiągnięty. Tekstowo jest tu fraza, korespondująca z "Los Cebula..." - największym bodaj przebojem z czerwonej płyty: "Wszechświat się oddala w takim tempie / Że nie staniemy naprzeciwko już więcej". Zamiast "Przestań wyć!" mamy: "Ubierz się cieplej!", zapamiętuje się też fragment: "Trudno się otwiera wyważone okna / Nie da się wymienić całego powietrza", który może dotyczyć także rozwoju zespołu.

Podobają mi się "Lajki". Utwór jest świetnie przegięty. Te Fejsy i Instagramy oraz karykaturalnie wygięta fraza z uśmiechniętymi emotikonami! Lubię też wers o psychoaktywnym dymie i całą zwrotkę: "Kiedy oddycham, czuję węgiel / wycięłaś moje rezerwaty / rozmontowałaś moją konstytucję / zablokowałaś moje trybunały."

"Widzę do tyłu" to wariactwo na całego. "Żądam osobnej celi, z osobnym dostępem do morza."

Czuły, jakby zza dusznej mgły jest "Za słaby". Fajnie wyciszony, zagubiony w chorym pokrytym monitorami i kamerami świecie. "Nie podchodź, bo się roztapia śnieg." - wzdycha nadwrażliwiec.

Szósty kawałek brzmi politycznie, wieloznacznie - celnie. "Odwołuję miasta, odwołane / Odwołuję życie, odwołane / Społeczeństwo nie jest prawomocne / Społeczeństwo będzie odwołane." Wyobrażam sobie jak Premier Rogucki wymienia ministrów, jak Car Piotr Wielki Rogucki cofa prawa miejskie, jak Sędzia Rogucki podpisuje wyroki w jakimś szale, w imię wymyślonej przez siebie sprawiedliwości. A wszystko w szaleńczo opętańczym pogo. Oto mój ulubiony utwór z płyty - do zapętlenia.

Wizyjny, jakby teatralny "Snajper" o obsesji zamachu terrorystycznego, jest trochę w starym stylu z płyty "Zaprzepaszczone siły...".

Ponuro, jak ze złego snu zaczyna się "Odniebienie". Rogucki odprawia uroki nad dziwnym układem w związku. Ciekawie plącze pretensje wobec partnerki: "Mówisz, że kochasz mnie, kochasz tak bardzo / Lecz nie lubisz kim się ze mną stajesz / Bo stajesz się, tym kim cię widzieć pragnę / Jaką cię biorę, taką się oddajesz". Klawisze brzmią tu trochę retro, jak - powiedzmy - w zespole Lombard. Potem piosenka ma przełamanie i robi się rasowo rockowa.

"Cukiernicy" brzmią mi jakoś najsłabiej. Przewijam.

"Konfetti" wyśpiewywane z dziwną emfazą i pretensją. Chciałoby się powiedzieć: sylwestrowy rozpierdziel. "Zarządzam koniec Sylwestra!" Rogucki grzmi, jakby chciał aresztować Sławomira (i wszystkich jego fanów).

"Za chwilę przestaniemy świecić" to alkoholowa epifania. Delikatnie się zaczyna, by wybuchnąć wulgarną codą. Starzejemy się i wszystko jest nie takie. Dwustuwatowa żarówka daje jasne światło.

Jeszcze histeryczne "Proste decyzje" znów z zaskakującym brzmieniem syntezatora z fajną frazą: "Młodość idzie. Ładnie ma na imię.", by Comie przyznać należne jej lajki i uśmiechnięte emotikony. Chcę już metalowych ballad nr 2!


poniedziałek, 8 stycznia 2018

Zaczarowany rykszarz

L.STADT "LStory", Mystic 2017.

Wreszcie coś mnie muzycznie szarpnęło. Nie to, że wcześniej nie znałem, płyta "EL.P" brzmi bardzo dobrze, ale dopiero polskie teksty na "LStory" dały wartość dodaną. Napisał je dyrektor Teatru Pinokio w Łodzi - Konrad Dworakowski. Lider - Łukasz Lach  przyznaje, że sięgnął po nie przypadkowo, na zlecenie. Zatem niech żyją takie przypadki, tak jak konkursy na poemat!

Płytę wyróżnia udział chóru. Asem w rękawie jest patos. Żaden tam zgryw, czy rock 'n' roll. Podniosłość, dorosłość.

Płytę odlotowo rozpoczyna "Strumień świadomości". Jest wizyjnie - frazy wirują jak postacie z obrazów Chagalla. Wśród zgrzytów tramwajowych szyn, fruwamy sobie nad Łodzią. "Ja jestem stąd, to moja opowieść." A potem maczamy nowoczesną muzykę w ketchupie podniosłego chóru. Transowa rzecz. Tekst wprowadza nas w klimat sennej maligny. Zaczarowana dorożka. Raczej zaczarowany rykszarz!
Przepiękne są "Oczy kamienic" - w klimacie spokojnych płyt Becka, z arcyprostym, uroczym teledyskiem. Tęskna opowieść o świecie, który znika, który przejmujemy i przerabiamy na swoją modłę (bezcześcimy?). Udany poetycki tekst, bardzo łódzki, a przecież uniwersalny:  "Nie ma sąsiada, co sadził to drzewo...", "W ich pięknych żyrandolach, będzie światło twoje się tlić". Chór robi z tego hymn, bombastyczną odę.
"Halo" poradzi sobie w radio. Brzmienie przypomina mi, któryś z utworów z płyty zespołu Organizm "Plaża Babel". Powtarzany jest czuły tekst, prośba o otwarcie drzwi. Jest tak refleksyjnie, że możemy sobie przy niej odpalać fajerwerki. Całe niebo w błyskach!
"Most" jest dołujący, wręcz rzewny. Poetyka przenosi nas w czas Marka Grechuty - coś w klimacie z jego "Korowodu". "Myślę o świecie, który w oczach ginie". Ewidentne są też inspiracje wokalem Thoma Yorka z Radiohead.
"Pozwól zasnąć / Idzie sen" - wokalista szarżuje wysokimi dźwiękami - jakby naśladował Johna Frusciante - akurat lubię, zatem zostałem kupiony. Przez chwilę robi się nawet jazzowo, a potem Lach śpiewa manierą Stanisława Soyki.
"Gdybym" jest duszny jak kadzidło. Tę wschodnią mistykę, gdzieś już to słyszałem, albo na płycie Grechuty "Korowód", a może na płytach Kula Shaker? Ten utwór z pogranicza jakiejś narkotycznej improwizacji, może być za dużym wyzwaniem dla zwykłego odbiorcy. Znów jest łódzko: "Do dworców takich, gdzie kończą się tory...".
"Strumień" powtarza klimat pierwszego utworu, zapętla płytę. Ale puentą jest "Od nowa" - utwór, który ma potencjał do prywatnych uleczeń i uzdrowień. Intrygujący tekst "Trzeba tysiąca kobiet, by ugłaskać ten świat"... plus podniosły chór. Wokalista ryzykuje wyciągając wysokie dźwięki, co może zostawić nas obojętnym, albo weźmie nas w całości.





niedziela, 17 grudnia 2017

XI Festiwal Puls Literatury 2017. Bierezin dla Łukasza Kaźmierczaka.

1-2 GRUDNIA 2017, XI FESTIWAL PULS LITERATURY, ŁÓDŹ, DOM LITERATURY

Dwa finałowe dni XI Festiwalu Puls Literatury obfitowały wydarzenia - to był prawdziwy maraton poetycki. W niektórych z nich uczestniczyłem - przeczytałem Poemat dla Łodzi, który przyniósł mi nagrodę w Konkursie na Poemat Czterech Kultur, razem z poetami z związanymi z Łodzią (dołączyli też inni)  czytałem wiersze do improwizacji jazzowych zespołu Odpoczno. Było mnóstwo spotkań z autorami, świętowano jubileuszowe wydanie "Arterii", odbyły się prezentacje nominowanych, turniej Jednego Wiersza, ogłaszano werdykty. Dopisała publiczność.

I tak: W XV Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim im. Zbigniewa Dominiaka „Moje Świata Widzenie” przyznano następujące nagrody: I (500 zł): Dominika Kaszuba z Gdyni, II (400 zł): Patryk Kosenda z Krakowa, III (350 zł): Martyna Romanowicz z Łodzi oraz wyróżnienia (po 250 zł): Łukasz Kaźmierczak z Koluszek, Joanna Nowak z Płocka, Antonina Małgorzata Tosiek z Poznania.
Natomiast w XII Ogólnopolskim Konkursie na Prozę Poetycką im. Witolda Sułkowskiego
I nagrodę (600 zł) zdobył Wojciech Czaplewski z Kołobrzegu, II nagrodę (400 zł): Karol Ketzer z Osieku, III nagrodę (300 zł): Rafał Baron z Gdańska. Wyróżnienia (po 200 zł) uzyskali: Dawid Jung z Gniezna, Jakub Pszoniak z Bytomia, Jakub Sęczyk z Wrocławia.
W Turnieju Jednego Wiersza "O Czekan Jacka Bierezina": I Nagroda (400zł) przypadła Maciejowi Topolskiemu z Krakowa; II Nagroda (300 zł) Aleksandrowi Trojanowskiemu z Wrocławia; III Nagroda (200 zł) Marcinowi Mokremu z Gliwic., zaś wyróżnienie (100 zł) Michałowi Łukaszukowi z Warszawy.
W najważniejszym XXIII Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim im. Jacka Bierezina: Nagrodę Główną  w wysokości 4000 zł (z czego 2500zł na wydanie) zdobył  Łukasz Kaźmierczak z Koluszek;
Nagrodę Specjalną w wysokości 750 zł – Klaudia Wiercigroch-Woźniak z Rajczy;
Nagrodę Publiczności w wysokości 500 zł otrzymał Aleksander Trojanowski z Wrocławia.
Pozostali nominowani (200 zł): - Sebastian Brejnak z Krakowa, - Kuba Kapral z Poznania;
- Patryk Kosenda z Krakowa; - Tomasz Pierzchała ze Świdnicy; - Marcin Pierzchliński z Białogardu; - Paulina Witek z Warszawy; - Bartek Zdunek z Warszawy/Nowej Rudy.

 Przemysław Owczarek, Maciej Melecki "Gdzieniegdzie", Kacper Bartczak "Pokarm suweren"
 Antonina Małgorzata Tosiek
 Martyna Romanowicz
 Patryk Kosenda
 Dominika Kaszuba
 Rafał Gawin, Marcin Orliński "Środki doraźne", Sławomir Płatek "Stacja pomiarowa"

Krzysztof Kleszcz czyta "Dźwiganie serca. Poemat dla Łodzi"
 Piotr Gajda, Rafał Gawin, Robert Rutkowski - jubileusz "Arterii"
Odpoczno
 Tomek Bąk czyta, Odpoczno jazzuje
 Rafał Gawin i Odpoczno
 Piotr Gajda i Odpoczno

Martyna Romanowicz
 Monika Mosiewicz i Odpoczno
Marcin Orliński

 Maciej Melecki i Odpoczno
 Zwyciezca konkursu im. Sułkowskiego - Wojciech Saplewski
 Przemysław Owczarek
 Krzysztof Kleszcz czyta "Bajkę na dobranoc"
 Wojciech Kądziela

Rafał Gawin, Maciej Topolski "Na koniec idą", Radosław Wiśniewski "Dzienniki Zenona Kałuży"
 Maciej Topolski, Robert Rybicki i Konrad Góra
 Jan Rojewski, Grzegorz Tomicki "Być jak John Irving", Karol Maliszewski "[małe zawsze]"







Tomasz Bąk
Marcin Kleinszmidt
Kacper Płusa
Krzysztof Schodowski
Krzysztof Bąk
Kuba Malinowski
Jakub Pszoniak
Joanna Pomykalska, Natalia Malek "Kord", Agnieszka Wolny-Hamkało "Panama Smile", 
Zofia Bałdyga "Kto kupi takie małe kraje?"
Natalia Malek
Rafał Gawin, Wojciech Brzoska "Jutro nic dla nas nie ma", 
Marek K.E.Baczewski "Wejdź do mnie"
Marcin Mokry "czytanie. Pisma", Rafał Gawin, Katarzyna Michalczak "Pamięć przyjęć"

Nagrodzenie w TJW


 Laureat Bierezina - Łukasz Kaźmierczak (pierwszy z prawej)