piątek, 9 kwietnia 2010

Idiotyczna modlitwa


Autor: Krzysztof Kleszcz


W dzisiejszych czasach nie kupuje się już płyt „w ciemno”. Ja w każdym razie zwykle szukam fragmentów w sieci zanim się zmobilizuję, by kupić na allegro, w empiku, media-markcie... no bo gdzie? W moim mieście (prawie 70 tys. mieszkańców) nie ma porządnego sklepu płytowego. W tzw. pedecie czyli w DH Tomasz na stoisku muzycznym jest pięć płyt na krzyż. Gdzież te czasy gdy w Puchaczu był sklep muzyczny? Dziś można w tym miejscu kupić sobie czopki albo polopirynę. Żyję na pustyni.

W każdym razie mam jeszcze w pamięci czas, gdy wracałem na pieszo z pracy w dłoniach dzierżąc dumnie jakąś płytę lub kasetę, powoli rozwijałem ją z folii. Pamiętam w tym sklepie - pierwszy kontakt z muzyką System of a Down. Coś mi mówiło, że to wielka muza, mimo, że na sąsiednim stoisku otwierały się noże w kieszeni. Właściciel się nie przejmował i odpalał muzę na full.

Pamiętam jak dziś - w dniu premiery kupiłem PJ Harvey „Is This Desire?” okładkowej harmonijki z tekstami nie mogłem łatwo później złożyć... Albo Kult „Ostateczny krach systemu korporacji” dziwacznie opakowany... albo "No More Shall We Part" Cave'a, Acid Drinkers "High Proof Cosmic Milk", Kazik "12 groszy"... Łapię się, że czasem brakuje mi atmosfery sklepu płytowego, tej drożyzny i szukania okazji, problemu czy kupić tańszą kasetę czy droższe CD.

W czasach studenckich ulubionym sklepem była łódzka „Lady Peron”... Wyświetla mi się natychmiast, że kupiłem tam „Legendę” Armii, The Cure "Wish", winyl Kultu „Tan” (stare dzieje! to chyba jeszcze liceum), De Press, Homotwist, pierwszą płytę Becka "Mellow Gold" (pamiętam doskonale, że zaraz po kupnie biegłem do pociągu), Living Colour „Stain”... oj na pewno kilkadziesiąt płyt... oszczędzało się, nie jadło...

I jeszcze takie wspomnienie: płyta Nicka Cave’a „the Boatman’s Call” kupiona w dniu premiery (1997 rok). Jej przepiękne poetyckie teksty, wzruszające w niezwykły sposób. To nietrudne przypomnieć sobie: piątek, powrót z zajęć na studiach i moje próby tłumaczenia piosenki, której melodii jeszcze nie znam.

Czas mój już bliski, gołąbko
Odeślą mnie do tego domu na górze
Czy Niebo jest tylko dla męczenników, najdroższa?
Czy tylko cierpiący tam idą?
Lecz do tanga potrzeba dwojga
Więc spotkamy się, kochana
Wiem to

(...)
Ta modlitwa jest dla ciebie, kochanie
Wysłana na skrzydłach gołębicy
Idiotyczna modlitwa pustych słów
Miłość, najdroższa, jest tylko dla ptaszków
My otrzymujemy, na co zasługujemy
Mój śnieżnobiały gołąbeczku
Bądź spokojna

(przekład Janina Kruczyńska, Nick Cave „Król Inkaust II”)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz