wtorek, 1 listopada 2011

Dzień dobry!



Niekiedy do mojej skrzynki pocztowej zamiast jak zwykle rachunków, trafiają zapakowane w koperty tomiki osób poznanych w rozmaitych okolicznościach lirycznych. Podarowane zupełnie bezinteresownie, w pięknym geście dzielenia się wierszem. Kto bardziej potrafi ten gest docenić niż inny poeta (tym się czasem bywa), a przede wszystkim czytelnik? Kiedy rozpakowuję kopertę i wyjmuje z niej książkę, wydaje mi się, że jego autor(ka) mówi do mnie: „…dzień dobry! Oto też piszę, moje myśli krążą wokół poezji, a teraz przez chwilę skupiłem (am) uwagę na tobie. Wiem, że przeczytasz tych kilkadziesiąt wierszy, kilka zapamiętasz, a twoją pamięć być może zasiedli myśl, że nie jesteś osamotniony, kiedy marnotrawisz własne siły i czas na to, co dziś wielu nie jest do niczego potrzebne i nie będzie zapamiętane”. „Dzień dobry!” – odpowiadam – i dodaję: „tak”.

Dorota Ryst

dzień dobry

jest dwudziesty pierwszy października. dwieście pięć
lat temu w bitwie morskiej pod trafalgarem zginął
horatio nelson brytyjski admirał. sto trzydzieści jeden
lat temu thomas edison zaprezentował w menlo park

w stanie new jersey żarówkę elektryczną. dziewięćdziesiąt trzy
lata temu urodził się dizzy gillespie amerykański trębacz
kompozytor współtwórca stylu bebop. sześćdziesiąt jeden
lat temu ss sołdek po raz pierwszy wyruszył w morze. jest

dwudziesty pierwszy października. dwadzieścia lat temu kupiłam radio
i gramofon. moje statki nie wypływają już na mętną rzekę.
ciągle wierzę że któryś dopłynął do morza i jeden z ludzików
z kory wyrzucił butelkę z listem. za rok znów będzie dwudziesty

pierwszy października. pod niebem sufitu zaświeci żarówka.
czarna płyta na pamiętającym lepsze czasy mister hicie zabrzmi
bebopem. przyjdzie listonosz. wrzuci do skrzynki wiadomość
od rozbitka wysłaną z wyspy której nie ma. choć podobno była.

Dorota Ryst, „Punkty przecięcia”. Wydawnictwo Salon Literacki. Warszawa 2011.

(p)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza