
W czasach, gdy sprzedają się grube tomy powieści, zabawnie brzmi później pytanie "Jaką książkę zabieracie na długi weekend?" Ile bowiem można analizować zdanie "Karolina przyniosła czereśnie i ser."?
Dziwnego podtekstu wobec tej skrótowości, nabierają potem pytania dziennikarki do autora "Czy wybudował pan pomnik ze spiżu?".
No i ciężko pytającym oprzeć się złośliwości: "życzę pańskim czytelnikom, by lapidarność nie skończyła się na zupełnej pustce na papierze"...
Autorowi przyznano 100 tysięcy złotych. W tym roku otrzymał także Nagrodę "Odry". Wcześniej jego tomik "Przedmiar robót" nagrodzono Silesiusem.
Autorowi przyznano 100 tysięcy złotych. W tym roku otrzymał także Nagrodę "Odry". Wcześniej jego tomik "Przedmiar robót" nagrodzono Silesiusem.
I to jest przykład na to, że "Biurowi" autorzy otoczeni są niezłym szańcem krytyków, zaprzyjaźnionych recenzentów, akademików, którzy albo przyznają nagrody na całokształt (bredni), albo za poszczególne brednie. Przydałby się naszej poezji i przede wszystkim mechanizmom mocowania niektórych autorów solidny kopniak. Taki bezczelny chuligański cios w szczękę dla zakochanych w sobie autorach i redaktorach.
OdpowiedzUsuń