wtorek, 21 maja 2013

Po Tobie


Krzysztof Kleszcz

Po Tobie


Jest tysiąc programów kulinarnych, a ludzie krzyczą
chleba. Na melodię: że mnie ktoś pokochał,
wszystko mi mówi emigruj, emigruj.

Tobie sześciolatku, mam pomerdać breloczkiem
z napisem Karaiby. Ciebie młody, chciałbym
wyciągnąć z mułu, z twojego sadzić, palić.
Twój lajk i lans - mój ból.

Widzę: cwaniak od celebry porcjuje drwinę:
Te, dziadek, zajmij swój taboret,
obejrzyj kabaret.

I opisuję: straci twarz, program, portal.
Potem gleba, glukoza. Skuty jest lód, bryły
zmieniają się w breję. Wciąż działa smok na ruski gaz
i ani wiosny, ni Polski.

Tęsknię. Zatykam nos.
Kiełbasa skwierczy na idealnie okrągłych patelniach.
  



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza