niedziela, 10 maja 2009

Sensor


Autor: Piotr Gajda

Przeglądając w ubiegły piątek prasę na półkach Empiku natrafiłem na najnowszy numer „Tygla Kultury” (1-3/2009), a w nim na 5 wierszy Michała Murowanieckiego. Znamy się od czasów pierwszego, założycielskiego spotkania „mŁodzi” (jeszcze w 2007 roku), spotykaliśmy się na spotkaniach dotyczących redakcji „Arterii”, konkursach poetyckich - bywaliśmy razem na Manifestacjach Poetyckich w Warszawie (to od hostelu, w którym nocowaliśmy pochodzi tytuł mojego debiutu). Zawsze przy tej okazji rozmawialiśmy o swoich wierszach, wymienialiśmy uwagi i spostrzeżenia. Na „Punctum” niezwykle cenię sobie jego dedykację dla mnie – dużo zyskałem na naszej wspólnej, poetyckiej przyjaźni. Pamiętam powrót z Warszawy – ja, walczący z prześladującą mnie od dziecka chorobą lokomocyjną, Krzysztof Kleszcz i maszynopis Michała – jego lektura pozwalała mi zapomnieć o chorobie. We wspomnianym, najnowszym numerze „Tygla” Michał zadedykował mi swój wiersz, który pozwalam sobie za jego zgodą tutaj przytoczyć.
---
* Michał Murowaniecki - (1982) Autor książki poetyckiej Punctum (Łódź 2008), za którą otrzymał Dżonkę 2008 – Nagrodę Literacką im. Stachy Zawiszanki. Publikował w "Odrze", "Tyglu Kultury", "Kresach", "Opcjach", "Frazie", "Redzie", "Wyspie", "Cegle". Redaktor techniczny kwartalnika literacko-artystycznego "Arterie". Współzałożyciel mŁodzi Literackiej przy łódzkim oddziale Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Mieszka w Łodzi.

Manifestacje 2008 – hostel w W-wie, a po lewej autor tego, który został „w głowie” (fot: Krzysztof Kleszcz)
Manifestacje 2007 – hostel „od wewnątrz”. od lewej; Gawin, Murowaniecki, Gajda (fot. Krzysztof Kleszcz)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza