sobota, 26 lutego 2011

Na przyłożenie i spięcie


Rafał Gawin i Michał Murowaniecki

Wieczór poetycki Michała Murowanieckiego, Śródmiejskie Forum Kultury w Łodzi, czwartek, 24.02.2011
autor: Krzysztof Kleszcz

Prowadzący wieczór Rafał Gawin zna chyba wiersze Michała równie dobrze jak swoje. Mógł więc konstruować tezy, na które autorowi wypadało odpowiadać "Zgadzam się", "Masz rację". Przywołał motto "Spięcia" z H.Lawrence'a: "Żyjemy w czasach z całą pewnością tragicznych, ale stanowczo nie będziemy z tego powodu tragizowali." i na różne sposoby - wg mnie zawodowo - prześwietlił książkę.

Już intrygująca okładka wskazuje na motywy autobiograficzne (ojciec Michała był rugbistą) i elektryczne. Jak wyglądają spięcia między słowami (jak z mantry Michał buduje imię żony, jak z szanty wyprowadza Szatana) - warto sprawdzić zagłębiając się w lekturę. Autor odpowiadając na pytania przyznał, że rugby to "metafizyczny sport", że woli wiersze "barbarzyńców" niż "neoklasycystów", że w wielu wierszach pojawia się żona - Marta oraz ojciec, zaś matka tylko w jednym... (tyle samo razy pojawia się np. Rafał Gawin...)

"Strzałki drogowskazów prowadzą do góry" - napisał Michał w moim ulubionym wierszu ze "Spięcia", a ja wyjeżdżając z Roosevelta wjechałem pod prąd w jednokierunkową... ekh

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza