niedziela, 29 maja 2011

Noe Piotra Gajdy- Wiersz Świątecznej

W sobotnio-niedzielnej "Gazecie Wyborczej" (28-29.05.2011) w rubryce Wiersz Świątecznej ukazał się wiersz "Noe" Piotra Gajdy.





piątek, 27 maja 2011

Zarażanie










Czwartkowy Podwieczorek Literacki z Krzysztofem Kleszczem; Starochorzowski Dom Kultury, Chorzów; 26.05.2011




Do listy miast, w których czytałem swoje wiersze, dopisałem Chorzów. Na zaproszenie Szymona Babuchowskiego odbyłem trzygodzinną podróż do Starochorzowskiego Domu Kultury. Wcześniej gościli tu m.in. Radosław Kobierski, Wojciech Kudyba, Izabela Gruszka-Zych, Jarosław Jakubowski, Wojciech Wencel. Przeczytałem wiersze z "Ę" i projektu nowej książki "Trochę mąki, woda", w tle brzmiały gitarowe improwizacje. Próbowałem "poetycko zarażać" ;)

wtorek, 24 maja 2011

Robert Miniak i Maciej Robert w ŁDK







Ośrodek Literacko-Wydawniczy Łódzkiego Domu Kultury zaprasza na premierę książek poetyckich Roberta Miniaka „Drzewostany” (Kwadratura, Łódź, 2011; red. Piotr Grobliński)) i Macieja Roberta „Collegium Anatomicum” (Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury, Poznań 2011; red. Mariusz Grzebalski).


Robert Miniak (1969) - łodzianin, poeta, prozaik, absolwent polonistyki Uniwersytetu Łódzkiego, członek Zarządu Koła Młodych przy Łódzkim Stowarzyszeniu Pisarzy Polskich i Leszczyńskiego Stowarzyszenia Twórców Kultury. Laureat wielu konkusrów literackich. Swoje utwory publikował w czasopismach (m.in. "Topos", "Fragile", "Arterie", "Tygiel Kultury", "Red", "Odra"), w antologii łódzkich debiutantów "Na grani" (SPP Oddział w Łodzi, 2008) i licznych almanachach pokonkursowych. Autor tomików poetyckich: "Refleksy" (Piła 2006) oraz "Czarne wesele" (Kwadratura, Łódź 2008). Jego poetykę najczęściej określa się mianem autentyzmu z wyraźnymi akcentami ludowymi.

Maciej Robert (1977) - łodzianin, poeta, krytyk literacki i filmowy, dziennikarz. Autor tomików "Pora deszczu" (Ha!art, Kraków 2003) i "Puste pola" (Kwadratura, Łódź 2008). Laureat nagród poetyckich im. Rilkego, Wojaczka, Baczyńskiego, Herberta. Publikował w "Studium", "Opcjach", "Gazecie Wyborczej", "Ha!arcie", "Frazie", "Tyglu Kultury", "Pro Arte", "Toposie". Jego wiersze były tłumaczone na język angielski, chorwacki i serbski. Stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.


Zapraszamy 27 maja 2011, godz. 18.00, Łódzki Dom Kultury, ul. Traugutta 18, sala 221.

Spotkanie poprowadzi Piotr Grobliński.

Wstęp wolny.



(nadesłane)

sobota, 21 maja 2011

Opiłki spod tarczy Słońca





Autor: Krzysztof Kleszcz

Maciej Woźniak "Ucieczka z Elei", WBPiCAK Poznań, 2010.

Wszystko jest łowieniem, czerpaniem z chwili. Choćby krótkiej, takiej jak dziś, gdy podczas wsiadania do samochodu z olszyn po drugiej stronie drogi, usłyszałem nakładające się na siebie fale „ptasiego radia” z DJ Bażantem na czele.
To mogło trwać pięć sekund, a wlazła w głowę ta obecność, bujność.
A później przeczytałem u Woźniaka: „łebki mleczy i dzioby wron nawleczone na sygnał z centrali, na włos kosmosu z pustym światłem w środku. Długi ten karnisz, na żabkach wilgotne firanki.”

Nowa książka autora „Iluzjonu” to liryczny zapis iluminacji, że real i sen istnieją na równi. Woźniak nakłada na siebie obrazy, metafory. Wiersz gęstnieje, staje się kondensatem. Czy nie nazbyt suchym? Pamiętam, że pierwszy raz kartkując tom, potknąłem się o spiętrzone kalambury (np. w wierszu „Piosenka sine qua non”), krzywiłem się na metafory dopełniaczowe np. „ołówek miasta”, „wygolony kark deptaku”, „metaliczna harfa spraw”, „łacina gałęzi” - nabrałem wątpliwości. Ale te wiersze potrzebowały spokojnej lektury, piątkowego popołudnia. Wtedy rzeczywiście „obłok jest jurajską amebą, która połyka przez skórę”. I wtedy błysnęły frazy: „zdjąć się i przewiesić przez ramię jak płaszcz”, „wytrzeć zasmarkane wiem, nosek dziecka, wypisać się z przeczytałem”.

I spodobał mi się ten pomysł na ucieczkę niemożliwą, którą wizualizuje mknący rowerzysta, daremnie mocujący się z czasoprzestrzenią. Woźniak zauważa, że to co widzimy, dotykamy – nie jest wszystkim. Że świat półsnu, maligny jest tak samo pewny. Rzeczy nie znikają – będą trwać zawsze (paradoks strzały Zenona z Elei). Kołek w nurcie rzeki rozpruwa jakąś niewidzialną powłokę.

Nie będę bronił kiksów, np. puenty z „Piosenki dla Agaty”, ale są w tym tomie wiersze bez najmniejszego fałszu: „Murowanka” o urokach posiadania sąsiada furiata, „Carte noire”- niezły przepis na życie, „Kochankowie w bzie” (fraza z lepikiem!), tytułowa „Ucieczka z Elei” (z pysznym początkiem: „Sekundnik, szczupły celnik”), no i cytowana już „Piosenka dla ust”...

Jeśli wszystko jest łowieniem, to jak nie cieszyć się z takich ryb? (aż mi się przypomniały moje pierwsze wędkowania w jeziorze Radodzierz ): „kiedy między palcami dzieje się ta płetwa, a to co jest wodą, jest i rybą w wodzie.”,„mrok, w którym zawzięcie grzechocze taksometr”; „z bandyty sypie się za każdym pociągnięciem wajchy”, „żeby nie marzły ręce warto mieć puste kieszenie”, „jedni wysiedli z pociągu, z innych pociąg wysiadł”, „Ucho jest grypsem w igle, smak jest grypsem w chlebie”, „Mówić to grać menuet ze zgrzytania zasuw”, „uklejki, opiłki spod tarczy słońca”...

No i ta puenta w „Mandali z liści na dnie”, czyż nie dotyczy pisania i czytania?

czwartek, 19 maja 2011

Tomek Bąk laureatem konkursu im. Janickiego!




W dniu wczorajszym, tuż przed godziną 22.00 dotarła do pogrążonego w marazmie Tomaszowa Mazowieckiego wieść głosząca o tym, że nasz młody, niezależny i utalentowany kolega „zgarnął” w Poznaniu nagrodę im. Klemensa Janickiego, a tym samym wyda się wkrótce w WBPiCAK.

No i teraz już całkiem poważnie, bo debiut to rzecz poważna – Tomku, serdeczne gratulacje!!

(p)

wtorek, 17 maja 2011

Pasja Owczarka



Piotr Grobliński i Przemysław Owczarek


Spotkanie autorskie z Przemysławem Owczarkiem - 14.05.2011, SOBOTA - STACJA NOWA GDYNIA;


W tle ściana lasu, przejeżdżający pociąg, a na pierwszym planie - poezja. Nowy tomik, wydany w poznańskim WBPiCAK.

W sobotni gorący dzień, trochę daleko od centrum Łodzi, za to w przepięknym miejscu - odbyło się spotkanie autorskie z autorem "Pasji" - Przemysławem Owczarkiem.

Autor wyjaśnił kilka tropów książki, zajmująco opowiadał: o ojcu, który odszedł, o zagubieniu w Łodzi ("kabała na murach i wybieraj, który z tych klubów jest Żydem?"), o Bogu w cudzysłowie, o pasji tworzenia, o tym, dlaczego tyle w książce cytatów stanowiących motta (m.in.: Gombrowicz, Kertesz, Flaubert, Lowry, O'Hara...). Nie jest łatwo podczas lektury. To zupełnie inna poetyka niż "Rdza" czy "Cyklist". Jest gęsto, dużo odniesień do filozofii i literatury, sporo też "poetyckiej jazdy bez trzymanki" z całym bagażem współczesności: np. wulgarnością.

(k)







piątek, 13 maja 2011

Zmarł Stopa




Stopa czyli Piotr Żyżelewicz - perkusista zespołów Armia, 2Tm2,3, Voo Voo, Izrael zmarł w szpitalu w Warszawie 12 maja.

Zostają płyty - szukam ich teraz gdzieś w szafkach. I są: "Legenda", "888", "Moskwa", "Duch", "Rapatapa-to-ja","Triodante", "Płyta", "Płyta z muzyką", "Oov Oov", "Zapłacono", "Pascha", "Czas i byt", "Tischner", "XX cz.1", "21", "Koncert w teatrze", "Dementi", "2Tm2,3", "Przyjdź", "1991", "Propaganda Dei", "Luna", "Samo"...




(k)

czwartek, 12 maja 2011

I nominowani do Nike 2011



Nike 2011 - nominacje

Powieści

Bator Joanna, Chmurdalia, W.A.B., Warszawa
Karpowicz Ignacy, Balladyny i romanse WL, Kraków
Odija Daniel, Kronika umarłych, W.A.B., Warszawa
Pilot Marian, Pióropusz, WL, Kraków

Poezja

Lech Joanna, Nawroty, WBiCAK w Poznaniu
Lipska Ewa, Pogłos WL, Kraków
Różycki Tomasz, Księga obrotów, Znak, Kraków
Szychowiak Mirka, Jeszcze się tu pokręcę, Instytut Mikołowski, Mikołów

Esej

Bocheński Jacek, Antyk po antyku, Świat Książki, Warszawa
Czaja Dariusz, Gdzieś dalej, gdzie indziej, Czarne,Wołowiec
Nowicki Wojciech, Dno oka. Esej o fotografii, Czarne, Wołowiec
Rymkiewicz Jarosław Marek, Samuel Zborowski, Sic!, Warszawa
Stasiuk Andrzej, Dziennik pisany później, Czarne, Wołowiec
Wierzbicki Piotr, Muzykalny kosmos, Świat Książki, Warszawa

Reportaż

Górecki Wojciech, Toast za przodków, Czarne, Wołowiec
Szabłowski Witold, Zabójca z miasta moreli. Reportaże z Turcji, Czarne, Wołowiec
Szczygieł Mariusz, Zrób sobie raj, Czarne, Wołowiec

Autobiografia

Głowiński Michał, Kręgi obcości, WL, Kraków

Dziennik

Mrożek Sławomir, Dziennik tom 1 1962-1969, WL, Kraków

Opowiadania

Bargielska Justyna, Obsoletki Czarne, Kraków

(info za: www.esensja.pl)

Nominowani do Nagrody Literackiej Gdynia 2011








Dziś poznaliśmy nominacje do VI edycji Nagrody Literackiej Gdynia. Oto lista nominowanych w trzech kategoriach:

P O E Z J A:



1. Ewa Lipska, Pogłos, Wydawnictwo Literackie
2. Andrzej Niewiadomski, Tremo, Stowarzyszenie Literackie „Kresy”
3. Tomasz Różycki, Księga obrotów, Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
4. Adam Wiedemann, Dywan, Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu
5. Maciej Woźniak, Ucieczka z Elei, Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu




P R O Z A



1. Justyna Bargielska, Obsoletki, Wydawnictwo Czarne
2. Andrzej Kasperek, Back in the DDR i inne opowiadania, Wydawnictwo słowo/obraz terytoria
3. Radosław Kobierski, Ziemia Nod, Wydawnictwo W.A.B.
4. Kazimierz Kutz, Piąta strona świata, Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
5. Michał Olszewski, Zapiski na biletach, Wydawnictwo W.A.B.



E S E I S T Y K A



1. Stefan Chwin, Samobójstwo jako doświadczenie wyobraźni, Wydawnictwo Tytuł
2. Zbigniew Kadłubek, Święta Medea. W stronę komparatystyki pozasłownej, Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego
3. Piotr Matywiecki, Dwa oddechy. Szkice o tożsamości żydowskiej i chrześcijańskiej,Towarzystwo "Więź"
4. Jarosław Marek Rymkiewicz, Samuel Zborowski, Wydawnictwo Sic!
5. Jan Tomkowski, Klasztor Maulbronn, Wydawnictwo Dom na wsi

18 czerwca poznamy laureatów podczas uroczystej Gali Finałowej, która tradycyjnie już będzie zwieńczeniem „Literaturomanii” – Dni Nagrody Literackiej Gdynia.

(info za: http://www.nadmorski24.pl/)

Spotkania z Gawinem


Spotkanie z Rafałem Gawinem oraz promocja jego książki "WYCIECZKI OSOBISTE / CODE OF CHANGE". Rozmowę z poetą poprowadzi Maciej Robert.

Po spotkaniu koncert zespołu Alegorya.

25.05.2011
godz. 18:00
Śródmiejskie Forum Kultury - Dom Literatury
ul. Roosevelta 17
Łódź

Kolejne spotkania:

28.05 Warszawa - Klubokawiarnia Patefon

03.06 Wrocław - Tajne Komplety

środa, 11 maja 2011

Rafał Wojaczek (6.12.1945 -11.5.1971)





Dzisiaj przypada czterdziesta rocznica śmierci Rafała Wojaczka.

Moje pierwsze spotkanie z Jego twórczością było konsekwencją niepokojów towarzyszących mi przez cały okres szkoły średniej. Naznaczony nagłą śmiercią ojca, w wiek młodzieńczy wchodziłem w poczuciu osamotnienia i niepewności. Samodzielny, zupełnie przypadkowy wybór szkoły o profilu technicznym, pogłębiał tylko miotające mną uczucia, potęgował moją całkowitą nieprzystawalność nie tylko do ówczesnego profilu nauczania, ale również do jego w moim mniemaniu pospolitości i zwyczajnej nudy. Przez pięć lat pobierania nauki nie miałem pojęcia, o czym do mnie mówią niemal wszyscy bez wyjątku nauczyciele przedmiotów zawodowych, z których w pamięć zapadły mi takie nazwy jak: technologia, elektromechanika, mechanika, maszynoznawstwo, aparatura pomiarowa i wiele innych, których szlachetnego nazewnictwa dziś nie wymawiam – zapewne przekręciłbym je we własnej głowie i to wielokrotnie. Odkąd też pamiętam, wielkie wrażenie robiła na mnie literatura. Podejmując pierwsze, nieśmiałe próbki poetyckie, nie mogłem przewidzieć, że wkrótce przyjdzie zmierzyć mi się ze światem jakże odległym od wszystkiego, co dotąd poznałem bądź tylko przeczuwałem. Ze światem naznaczonym krwią i spermą, miejscem nawiedzanym przez Królową Polski i murzyna, gdzie krzyż nadal pełnił przypisaną mu rolę, choć swoim kształtem bardziej przypominał szubienicę, którą i tak trzeba było dźwigać. Poezja Rafała Wojaczka była dla mnie krainą zbudowaną z wierszy splątanych ze sobą w jeden wielki stos złomu, z parujących kłębów wnętrzności spiętrzonych w górę (w „poetycką golgotę”?). Jakiej trzeba odwagi i desperacji, żeby żyć i tworzyć niejako przeciw własnemu „ja”, skazać się na banicję wobec przysłowiowego „normalnego życia” na długo przedtem, zanim rozstrzygną się i dokonają wszystkie jego wyroki? Czy da się w wieku 26 lat na pytanie o sens życia, odpowiadać, że nie ma ono sensu? Nieprzypadkowo tomik wierszy, który wypożyczyłem w 1984 roku w Miejskiej Bibliotece Publicznej, był tomem wydanym pośmiertnie. I chociaż Rafał Wojaczek nie żył już wtedy od trzynastu lat, a tytuł tomu brzmiał „Którego nie było”, to odtąd wiersze Wojaczka towarzyszyły mi już stale, stawały się „przymiarem”, „wzorcem” w odniesieniu do poezji innych autorów, których twórczość konfrontowałem z autorem „Innej bajki”, i z której to konfrontacji wielu z nich wychodziło ostatecznie pokonanymi. Tak, wiersze Rafała Wojaczka to była architektura, w której potrafiłem się odnaleźć, choć za swoją fasadą skrywała martwy krajobraz. Być może nigdy nie uda mi się postawić własnego domu w sąsiedztwie Jego domu, za to od lat mam w tamtej okolicy wynajęty pokój: „Pański pokój wynajęty u rencistki / Dawno wdowy ale z seksem niewygasłym / Która pieska ma / Pan musi wyprowadzić / Nawet wtedy gdy pan zaczął nowy wiersz”.




(p)

Pociąg do poezji





Chlubną tradycją kutnowskiego festiwalu „Złoty Środek Poezji” są towarzyszące mu okolicznościowe wydawnictwa. Tegoroczna edycja jest pod tym względem wyjątkowa – przy jej okazji odbędzie się premiera antologii poetyckiej. Oto, co na temat wspomnianej książki piszą organizatorzy festiwalu: „Antologia "Pociąg do poezji. Intercity" jest artystyczną książką powstałą w ramach VII Festiwalu Złoty Środek Poezji Kutno 2011, który w tym roku przebiega pod hasłem "Przez granice - trwałość i zmiana w poezji". W czerwcu i we wrześniu 2011 w pociągach PKP Intercity będzie można znaleźć i przeczytać wyjątkową książkę, która uczci 10-lecie istnienia PKP Intercity. Na antologię złożą się wiersze około 60 poetów polskich i zagranicznych, którzy w ciągu dotychczasowych edycji festiwalu byli jego gośćmi bądź laureatami konkursów poetyckich składających się na jego program. Wśród autorów znajdą się poeci o ważnym dorobku dla współczesnej poezji, jak choćby Bohdan Zadura, Jan Polkowski, Eugeniusz Tkaczyszyn -Dycki, Wojciech Kass, Karol Maliszewski, Rosjanie: Michaił Ajzenberg, Aleksandr Makarow-Krotkow; Słowacy Karol Chmel i Oleg Pastier oraz debiutanci, którzy współtworzą teraźniejszość literatury. Motywem przewodnim prezentowanych w antologii wierszy będzie podróż. Pasażerowie pociągów Intercity otrzymają więc w darze poetyckie kompendium wiedzy o podróżowaniu, ze szczególnym uwzględnieniem podróży koleją”. Autorką powyższego projektu wydawniczego jest Aleksandra Rzadkiewicz, Prezes ŚSSK Środek. Ponieważ w antologii będą obecne także i nasze wiersze, pozwalam sobie już dzisiaj poinformować o jej oficjalnej premierze, która odbędzie się pierwszego dnia festiwalu (25.06.11. g. 16.00).

(p)

Oś(rodek) poezji w Kutnie



Program VII Festiwalu Złoty Środek Poezji Kutno 2011

25 czerwca 2011 (Pałac Gierałty, PSM, Park Wiosny Ludów)

godz. 12.00 VI Otwarty Konkurs Jednego Wiersza
godz. 16.00 Pociąg do poezji. Intercity - prezentacja antologii
godz. 18.00 Kazimierz Brakoniecki - spotkanie autorskie
godz. 20.00 Paol Keineg i Bernez Tangi – spotkanie z poetami bretońskimi - prowadzi Kazimierz Brakoniecki
godz. 21.30 Werdykt jury VI Otwartego Konkursu Jednego Wiersza
godz. 22.00 - 1.00 Przez granice słów i dźwięków - noc koncertowa. W programie: Bernez Tangi z towarzyszeniem gitarzysty Yona Goueza, Maciej Maciejewski z towarzyszeniem pianisty Dawida Rudnickiego, Zespół Agnellus

26 czerwca 2011 (Willa Troczewskiego/USC, 29 Listopada 4)

godz. 16.00 Poetycka Kostka Wolnego Wyboru - rozstrzygnięcie plebiscytu i konkursu
godz. 17.00 VII OKL Złoty Środek Poezji – wręczenie nagród
godz. 17.30 Ściana Poetów – odsłonięcie muralu
godz. 18.00 Zeszyty Poetyckie – prezentacja autorów: Dariusz Dziurzyński, Dawid Jung, Marcin Orliński i Krzysztof Szymoniak
godz. 19.00 Przez granice słów i dźwięków - wieczór koncertowy Adam Drzewiecki z zespołem oraz Ernst Bier & Mack Goldsbury Group – amerykańsko-europejski zespół jazzowy

Organizatorzy: Kutnowski Dom Kultury, Środkowoeuropejskie Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalne "Środek"Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Więcej informacji: http://www.kdk.art.pl/

wtorek, 10 maja 2011

Owczarek w Stacji Nowa Gdynia






14 maja (sobota) o godz. 17.00 w Stacji Nowa Gdynia w Zgierzu przy ul. Sosnowej 1 odbędzie się wieczór autorski Przemysława Owczarka. Spotkanie poprowadzi Piotr Grobliński.

„Pasja”, którą wydał poznański WBPiCAK to trzecia książka poetycka Owczarka. Wcześniej ukazały się "Rdza" i "Cyklist".


(k)

niedziela, 8 maja 2011

Reminiscencje

Autor: Piotr Gajda


Jako fan muzyki rockowej, nigdy nie przypuszczałem, że bedąc wytrawnym „wynalazcą" winylów na wszelkiego rodzaju giełdach samochodowych, jarmarkach staroci i pchlich targach, stanę się wkrótce w wyniku tej dokuczliwej przypadłości właścicielem płyty artystki o imieniu Kim Wilde. Już się z tego tłumaczę... Po pierwsze, jako mężczyzna w widocznym gołym okiem „przekwicie” wieku, lubię jak się kobiety tak pięknie starzeją (jak Kim). Po drugie, płytę analogową Kim Wilde zatytułowaną „Another Step” kupiłem wyłącznie dla „coveru” piosenki „You Keep Me Hangin On”, której wersję znam z powalającego na kolana wykonania zapomnianej grupy Vanilla Fudge. „You Keep Me Hangin On”, to utwór otwierający longplay Kim. O pozostałych nie chce mi się pisać. Płyta przeskakuje w dwóch miejscach i rozpoczyna się od błahej partii „plastikowego” syntezatora, a igła gramofonu (ponieważ winyl jest zachowany raczej średnio) przeskakuje od razu do słów:„Set me free why don't cha babe / Get out of my life why don't cha babe / 'cause you don't really love me / You just keep me hangin' on / Set me free why don't cha baby / Get out of my life why don't cha babe / You don't really need me / But you keep me hangin'on". Co wnet postaram się przetłumaczyć, jako “znawca” języków zachodnich, a przy tym wierny im “piętaszek” na: „Uwolnij mnie, dlaczego tego nie robisz? / Wynoś się z mojego życia, dlaczego tego nie robisz? / Ponieważ Ty mnie naprawdę nie kochasz / Tylko trzymasz mnie na uwięzi / Uwolnij mnie, dlaczego tego nie robisz? / Wynoś się z mojego życia, dlaczego tego nie robisz? / Ponieważ Ty mnie naprawdę nie potrzebujesz / Tylko trzymasz mnie na uwięzi”. Prawda, że w tej niewątpliwej prostocie tkwi poezja (he,he)? Na moje usprawiedliwienie pozwolę sobie wspomnieć, że w wyniku dalszych transakcji, jeszcze tego samego dnia nabyłem także płytę winylową Petera Crissa (Ex- drummer of Kiss – pisownia orginalna z okładki), Eurythmics „Be Yourself Tonight”, nikomu nie znaną kapelę „power-metalową” Heavens Gate oraz absolutny „killer” – porysowany analog z berlińskimi filharmonikami wykonującymi m.in. Adagio g-moll fűr Streicher und Orgel Albinoniego pod dyrekcją von Karajana.






sobota, 7 maja 2011

Silesius 2011 dla Zadury i Pietrek



Dziś we wrocławskim Teatrze Współczesnym wręczono poetyckie nagrody Silesius 2011 ustanowione przez Miasto Wrocław.
Silesiusa 2011 w kategorii KSIĄŻKA ROKU (50 tys. zł) otrzymał Bohdan Zadura za tom „Nocne życie” (Biuro Literackie). W kategorii DEBIUT (20 tys. zł) nagrodzono Kirę Pietrek za „Język korzyści” (WBPiCAK).
Urszulę Kozioł wyróżniono w kategorii ZA CAŁOKSZTAŁT (100 tys zł) – w tym roku ukazał się jej tom „Horrendum” (Wydawnictwo Literackie).

(k)

czwartek, 5 maja 2011

Żyć w muzyce



Mój widok z okna


Krzysztof Kleszcz

Muzyka

Gdzie żyć, jeśli nie w dniach?
P.Larkin



Żyć w muzyce. Zmieścić się w niej cały.
Schodzić tylko na chwilę i wracać, łapać

równowagę. Mieć klucz, linie, pauzy.
Wstawanie nie musi budzić. Chwytać

za ucho, pod rękę, za rękę. Z kłącza
na kłącze, w kłęby, w farfocle. Sama praca

to głuchy fajerwerk. Bezpiecznie jest dopiero
z głową w głośniku, znajdując słowa,

gdzie nie ma ścian. Dyrygent dał takt:
niech noc kłania się, dzień unosi łeb

i zaraz pędzą przez pola ksiądz i lekarz,
obaj w słuchawkach, po akordy, pętle,

przejścia.


wtorek, 3 maja 2011

Skutki uboczne (15)




„Sam jego wygląd fascynował. Podtatusiały, zażywny młody człowiek z urodą jakąś cygańską, ni to kaukaską, a może transylwańską. We Lwowie zdarzają się takie typy, a ze Lwowa, jak się zdaje, wywodziła się rodzina Cybulskich. Wszystko na nim było w dobrym gatunku. Myślę o śniadej, zdrowej cerze, o mocnych, gęstych włosach cygańskich, cygańskich dużych silnych zębach. Zbyszka nie podgryzał czas ani lekkomyślny tryb życia. Rysów charakterystycznych dodawały mu historia, pokrętne prawidła układów, nawyki psychologiczne i życzenia widowni, którą była cała Polska. Od warszawskiego SPATiF-u do prowincjonalnej mordowni z zimnym bufetem i niewidomym harmonistą.
Organizm i zewnętrzność swoją nosił Zbyszek nonszalancko i lekkomyślnie. Nie musiał dbać o swoje zdrowie. Tym resortem zajmowały się jakieś siły pozaziemskie. Biologii Zbyszka pilnował jakiś niewolnik marsjański, anonimowy lokaj z głębi kosmosu. Powiadam wam, że Zbyszek był nasłany z zaświatów.
Ci, co go nam nadali, jednak trochę przesolili: otóż zainstalowali w tym lwowsko-kaukaskim albo cygańskim organizmie duszę już trochę zanadto polską. Myślę o pierwiastku romantycznym, mesjanistycznym i wiecznym. Myślę tu o inklinacji, wstyd powiedzieć, do boskości.
Zbyszek był lekko przytytą bombą neutronową ruchu psychicznego, intelektualnego i emocjonalnego. Zbyszek był zagęszczoną do niemożliwości materią człowieczą na chwilę przed wielkim wybuchem, przed kolosalną eksplozją. Ja już kilka razy spotkałem w swoim życiu takie istoty podesłane nam przez kogoś z głębi labiryntu kosmicznego.
Zbyszek, czyli wieczny tułacz, niezmordowany łgarz, starzejące się dziecko, roztargniony czarodziej, upadły święty. Zbyszek, czyli Polak na delegacji służbowej.
Dlaczego nagle i bez powodu odwołano go z naszego świata?”

Tadeusz Konwicki

Mariola Pryzwan, „Cześć, starenia!. Wspomnienia o Zbyszku Cybulskim”. PIW 2007.

(p)

Spoza nas




Koncert Mietka Szcześniaka - 2.05.2011 godz.21; Tomaszów Maz., pl.Kościuszki



Wokal Mietka Szcześniaka - bezbłędny. Choć zimno jakby wracała zima, choć szydził kolorowy telebim wyświetlając reklamę sklepu z alkoholem przy ulicy Jana Pawła... - piosenki działały, działała poezja księdza Twardowskiego


Spoza nas (wiersz z banałem w środku)

nie bój się chodzenia po morzu
nieudanego życia
wszystkiego najlepszego
dokładnej sumy niedokładnych danych
miłości nie dla ciebie
czekania na nikogo

przytul w ten czas nieludzki
swe ucho do poduszki
bo to co nas spotyka
przychodzi spoza nas







(k)

poniedziałek, 2 maja 2011

Nowa nagroda poetycka - Orfeusz



Jak podaje "Topos" z inicjatywy Wojciecha Kassa utworzona została Nagroda Poetycka im.K.I.Gałczyńskiego "Orfeusz".
Orfeusz stanie się zapewne alternatywną nagrodą wobec Silesiusa, Gdyni czy Nike - z całą pewnością przyczyni się do promocji dobrej poezji.
W wywiadzie udzielonym Eugeniuszowi Sobolowi, Wojciech Kass mówi, że zależy mu na promowaniu "dykcji lirycznej". Znany jest już skład jury nagrody: Tomasz Burek – krytyk literacki, historyk literatury, Urszula Kozioł – poetka, prozaiczka, redaktorka działu literackiego "Odry", laureatka tegorocznego Silesiusa za całokształt twóczości, Krzysztof Kuczkowski – poeta, redaktor naczelny "Toposu", Ewa Lipska – poetka, Jan Stolarczyk – redaktor, wydawca, współtwórca Wydawnictwa Dolnośląskiego.

W pierwszej jej edycji brane będą pod uwagę tomiki wydane w 2011 r. Regulamin przewiduje trzy etapy nagrody – wybór dwudziestu tomów nominowanych, wybór pięciu książek-finalistek i wreszcie – "Orfeusz". Nagroda przyznawana będzie w dwóch kategoriach: "Orfeusz" za najlepszy tom roku w Polsce i "Orfeusz Mazurski" za najlepszy tom poety z Warmii, Mazur i Suwalszczyzny. Nagrody ufundował Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W pierwszej kategorii wynosi ona 20 000 zł plus statuetka autorstwa Rafała Strumiłły, w kategorii drugiej 5000 zł plus statuetka. Gala przyznania nagród – lipiec 2012.


(k)

wtorek, 26 kwietnia 2011

Nominowani do Silesiusa




Poetka Urszula Kozioł została laureatką Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius za całokształt twórczości. W kategorii "książka roku 2010" nominowani zostali: Wojciech Bonowicz za tom "Polskie znaki" (Biuro Literackie), Darek Foks za "Sigmund Freud Museum" (RaimondQ.), Ewa Lipska za "Pogłos" (Wydawnictwo Literackie), Krzysztof Niewrzęda za "Second life" (Forma), Marcin Sendecki za "Pół" (Biuro Literackie), Krzysztof Siwczyk za "Koncentrat" (Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu), Bohdan Zadura za "Nocne życie" (Biuro Literackie). W kategorii "debiut roku 2010" jury nominowało: Marcina Kurka za tom "Oleander" (Zeszyty Literackie), Kirę Pietrek za "Język korzyści" (Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu), Renatę Senktas za "Bardzo" (Austeria). Laureatów pozostałych kategorii czwartej edycji Nagrody Poetyckiej Silesius poznamy 7 maja podczas gali we Wrocławskim Teatrze Współczesnym.

(za „Gazetą Wrocławską”)

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Kleszcz powiedział



Udzieliłem wywiadu dla portalu Allarte.pl. Zachęcam do lektury.




(k)

Telegram




Jean Nicolas Arthur Rimbaud, urodzony 20 października 1854. Stop. Mając 15 lat pisze swój pierwszy wiersz, który z powodzeniem publikuje. Stop. W 1871 porzuca konwenanse społeczne, pije, tworzy. Stop. Pod koniec 1871 na zaproszenie znanego poety Paula Verlaine'a przybywa do Paryża. Stop. Przyjaźń poetów szybko przekształca się w homoseksualny związek. Stop. W tym czasie powstają najlepsze wiersze Rimbauda, mroczne, wizyjne. Stop. Zakochany w Rimbaudzie Verlaine porzuca rodzinę i udaje się z nim w podróż po Francji, zakończoną krótkim pobytem w Londynie. Stop. W lipcu 1873 po kłótni Verlaine strzela do Rimbauda w Brukseli, zostaje aresztowany i skazany na trzy lata więzienia. Stop. Rimbaud pisze swój słynny cykl Une Saison en Enfer (Sezon w piekle). Stop. W 1874 powstają wizjonerskie i nowatroskie formalnie Illuminations (Iluminacje). Stop. W 1875 Rimbaud po raz ostatni spotyka Verlaine'a w Niemczech. Stop. Porzuca pisanie i rozpoczyna intensywne podróże po Europie. Stop. W lecie 1876 zaciąga się do armii holenderskiej i płynie na Jawę, jednakże szybko dezerteruje i wraca do Francji. Stop. W 1880 jedzie na Cypr, a następnie osiada w Adenie, gdzie zostaje przedstawicielem firmy handlowej. Stop. Przez jakiś czas żyje z abisyńską kochanką. Stop. W 1884 zakłada własną firmę w mieście Harar w Abisynii (współczesna Etiopia). Stop. Zajmuje się m.in. handlem bronią. Stop. Choroba (nowotwór kolana) zmusza go do powrotu do Francji, dokąd przybywa 9 maja 1891 r. Stop. 27 maja amputowano mu nogę. Stop. 10 listopada tego samego roku umiera w wieku 37 lat. Stop.

(p)

niedziela, 24 kwietnia 2011

Wiersz z pamięci



Alea iacta est

Pielgrzymki do kraju niemocy. Przez lśniący
menisk, na którego dnie słońce stopiło kostkę
cukru. Życie pod wygasłym wulkanem, kopcem.
Łunochody chłopców w poświacie łamliwej
kości. Skoro ugrzęźli w dzieciństwie, za pół
wieku odnajdą się w domu sieroctwa oblizując
łyżeczkę, słodką jak pył na obliczu pełni.

(p)

środa, 20 kwietnia 2011

Wizytacja w Allarte




Autor: Krzysztof Kleszcz



Przyjąłem zaproszenie i podjąłem się roli wizytatora na portalu Allarte.pl. W wielkanocny weekend skomentuję wiersze uczestników wirtualnych warsztatów. Wcześniej w podobny sposób komentował Jacek Dehnel. Zapraszam wszystkich.


sobota, 16 kwietnia 2011

Gwarancja Kultury


Radosław Kobierski został laureatem „Gwarancji Kultury” w kategorii "literatura" za powieść „Ziemia Nod”. Kilka dni temu w WBPiCAK ukazała się jego nowa książka poetycka zatytułowana „Drugie ja”. W dziedzinie „jazz rock i inne” nagrodę otrzymał łódzki zespół L.Stadt za płytę „ELP”. Gwarancje Kultury to nagrody TVP Kultura, przyznawane twórcom i animatorom wydarzeń kulturalnych, których osiągnięcia zostały uznane za najciekawsze w minionym roku. Gwarancje Kultury zostały przyznane po raz szósty. Najlepszych z grona nominowanych w poszczególnych kategoriach: film, teatr, literatura, muzyka poważna, sztuki wizualne, jazz, rock i inne oraz osiągnięcia w twórczym rozwoju dzieci i młodzieży wybierali dziennikarze oraz specjaliści z poszczególnych dziedzin. W tym roku wśród nominacji pojawiła się kolejna kategoria – Nowa Nadzieja.

piątek, 15 kwietnia 2011

Skutki uboczne (14)


„Wszelkie ludzkie doświadczenie, w tym także doświadczenie bycia poetą, rozgrywa się w granicach tego świata, jaki zastaje i świadomie podejmuje. Z perspektywy konkretnej egzystencji świat jest zawsze pewna totalnością przestrzenno-czasową, która tę egzystencję nieskończenie przerasta. Żyjąc, uświadamiam sobie własną momentalność w trwałości świata. Świat mnie przeżyje, ale zanim to się stanie muszę wykorzystać czas, jaki mi dano, by na swój sposób wpisać się w życie świata. Do tego sposobu przynależy stały, nieusuwalny, wewnętrzny przymus źródłowego podejmowania własnego istnienia w świecie. Nie byłoby następnego wiersza, gdyby nie ten imperatyw ciągłego podejmowania własnej egzystencji w całym jej psychologicznym, historycznym, kulturowym i językowym ukonstruowaniu. I być może właśnie ten imperatyw rozwinięty w styl przeżywania i opisywania świata decyduje o byciu poetą. Poetą więc nie jest przede wszystkim ten, kto pisuje wiersze, lecz ten, kto nie może zrezygnować ze źródłowego podejmowania własnej egzystencji zanurzonej w świecie i wypowiadania jej w pewien określony sposób”. Grzegorz Kociuba, „Maski/Twarze – Eseje, szkice, recenzje o poezji”. Kraków 2009.


(p)

czwartek, 14 kwietnia 2011

Ciężko powiedzieć


THE NATIONAL "Alligator", 2005


Autor: Krzysztof Kleszcz


The National to dla mnie nowy zespół. Nie wpadłem na żadne nagranie wcześniej. Jeśli pisał o nim Teraz Rock to gdzieś mi to umknęło. Byli w Polsce czterokrotnie, ale ja byłem gdzie indziej. Może układałem puzzle z dzieckiem? Ale przyjadą jeszcze, np. w tym roku zagrają na Open'erze obok Coldplay.

Dlaczego "Alligator" sprzed sześciu lat? Dotarł do mnie dopiero teraz. Że są nowsze dwie płyty? Kupię, kupię na pewno. Akurat Aligator mnie zjadł. Zamieszkał w mojej głowie.

Miałem chwilę słabości, byłem przepracowany - jedenaście godzin pracy. No i jadąc samochodem, zacząłęm naśladować zmęczonego wokalistę. Bo to takie piosenki kulturysty, którego cieszą zakwasy, piosenki nauczyciela, który podeptał czerwony długopis.

To co jest w tekstach to nawet więcej niż zmęczenie - zblazowanie. Takie gdy ma się ochotę strzelić z pistoletu, a pod ręką jest tylko pilot otwierający bramę garażu. "A teraz przepraszam i tęsknię, miałem tajne spotkanie w piwnicy mojego mózgu" - piosenką "Secret Meeting" można się ogłuszać w każdy poniedziałek rano. Zresztą następną też - wulgarną "Karen" o znudzeniu toksycznym uczuciem, gdy wszystko jest "czarno-białe i czerwone", "mechaniczne i cienkie". A ta melodia o złej krwi? Zła krew dla wszystkich! ("Lit Up"). I tak, aż do fucka w zakończeniu płyty. Barackowi Obamie też się podobało - został Mr.November w swej kampanii wyborczej.

W tych piosenkach jest trochę bezsilności, trochę egoistycznej wiary, znudzenie i złudzenie. Berlinger trochę przypomina Iana Curtisa, trochę Stuarta Staplesa z Tindersticks (szczególnie w "Val Jester"). Gdy śpiewa "I'm so sorry for everything" wiadomo, że wyjątkowo spieprzył sprawę, i że bierze to na siebie. Gdy tęskni "Gdzie jesteś przyjacielu?" ("Friend Of Mine") zacząłem mu tłumaczyć, że moi starzy kumple też mają mnie w dupie.

Uzależniająca muzyka. Ciężko się od niej oderwać, ciężko powiedzieć "See you later alligator"...

wtorek, 12 kwietnia 2011

Nowa książka i nominacja Radosława Kobierskiego


Dziś swą premierę w Wydawnictwie WBPiCAK ma książka jednego z moich ulubionych poetów - Radosława Kobierskiego. Tomik "Drugie ja" ukazuje się po trzech latach od "Lacrimosy", którą recenzowałem na blogu.


Radosław Kobierski w zeszłym roku w Wydawnictwie W.A.B. wydał powieść p.t. "Ziemia Nod". To za tę książkę zdobył nominację do nagrody "Gwarancje Kultury". Oprócz niego w kategorii literatura nominowano jeszcze: Szczepana Twardocha za "Wieczny Grunwald" i poetę Marcina Sendeckiego za "Pół". Rozstrzygnięcie w sobotę 16 kwietnia o godzinie 19.00 w TVP Kultura.


(k)

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Spo-tkanie i śpiewanie


Spo-tkanie 2 Literackie. Tomaszów Mazowiecki 08-09. 04. 2011. W piątek 8 kwietnia w siedzibie SCh „ToMy” warsztatami literackimi dla młodzieży licealnej rozpoczęło się „Spo-tkanie 2 Literackie”, którego organizatorem było Stowarzyszenie Inicjatyw Kulturalnych "Trzcina”, a współorganizatorami MBP, Społeczność Chrześcijańska "Tomy” oraz Grupa Twórcza "luli lali". Łódzcy poeci, Przemysław Owczarek i Rafał Gawin, prowadzili zajęcia twórczego pisania, które połączone były z wykładami o literaturze, jej początkach i dzisiejszym kształcie. Młodzież nie tylko mogła zrozumieć, na czym polega tradycja literacka, a więc współczesne sięganie pisarzy i poetów do epoki antycznej i późniejszych, ale także poprzez analizę rozmaitych tekstów, miała okazję dowiedzieć się, w jaki sposób literatura służy ludziom jako przestrzeń wolności, mądrości i doświadczenia. Część warsztatową wypełniły zadania pisarskie. Licealiści, którzy napisali najlepsze małe formy literackie, w opinii prowadzących i uczestników warsztatów, otrzymali nagrody książkowe. Cztery godziny intensywnej pracy skupionej na literackiej tradycji i awangardzie pomogło młodym ludziom odkryć, że czytanie literatury jest najlepszą drogą do zrozumienia dzisiejszego świata oraz uzmysłowiło im, jak subtelnym i ważnym narzędziem jest język mówiony i pisany, jak poszerza ludzkie pojmowanie i doświadczanie współczesności. Tego samego dnia, o godzinie 17.00 w sali literackiej MBP w Tomaszowie Mazowieckim odbyło się spotkanie autorskie z udziałem Przemysława Owczarka i Rafała Gawina, do których dołączyli Piotr Gajda i Krzysztof Kleszcz. Poeci czytali wiersze ze swoich wydanych książek (bądź jak w przypadku Rafała Gawina, książki mającej się właśnie ukazać) oraz teksty premierowe. Spotkanie stało się przy okazji katalizatorem ożywionej dyskusji na temat roli poety i współczesnej poezji w dzisiejszej rzeczywistości, pozornej hermetyczności współczesnych wierszy, a także języka, który sprostałby zadaniu opisania świata jak najszczegółowiej i najbardziej uniwersalnie. Co ciekawe, forma spotkania polegająca na tym, że nie było osoby, której rolą byłoby jego prowadzenie – Owczarek, Gajda, Gawin i Kleszcz poprowadzili je sami, w przyjętej przez siebie formule otwartej dyskusji przeplatanej autorską prezentacją wierszy – pozwoliła na jego zdynamizowanie i była inspirująca dla obu stron. Przy okazji stworzyła także nową jakość, która pokazała, że spotkanie z poetą, nie musi być czymś z definicji „elitarnym”, a ten z kolei – kimś absolutnie niedostępnym i niewytłumaczalnym. O godzinie 19.00 pierwszy dzień „Spo-tkania” zakończył koncert Karoliny Cichej z zespołem, w czasie którego mogliśmy usłyszeć jej piosenki do wierszy Gajcego i Różewicza oraz autorskie interpretacje piosenek z repertuaru m.in. Niemena i Elektrycznych Gitar (koncert odbył się w sali widowiskowej Sch „Tomy”). W dniu 9 kwietnia w godzinach 10.00-14.00 w tej samej sali odbyła się Wielka Wymiana Książek, która zakończyła „poetycko-muzyczny” weekend w Tomaszowie Mazowieckim. (ok., tym razem tekst na blogu w formie prasowego komunikatu. coś jak „dwa w jednym” :)


* zdjęcia z koncertu Karoliny Cichej autorstwa Marzanny Majewskiej


(p)

niedziela, 10 kwietnia 2011

Książki Roberta i Owczarka we WBPiCAK


Bez wątpienia na rynku wydawniczym najpiękniej książki wydają dwa wydawnictwa: łódzka Kwadratura i poznański WBPiCAK. Spośród 116 poetyckich książek wydanych w 2010 roku zgłoszonych do Nagrody Silesius znalazło się 5 książek Kwadratury. Są to tomiki: Fryza, Zegadły, Grzelaka, Fruzińskiej, Sowińskiej-Gogacz. Natomiast książek WBPiCAK jest... 16 (Woźniak, Wiedemann, Pietrek, Gryko, Wolny-Hamkało, Skonieczny, Siwczyk, Rybicki, Orliński, Mirahina, Maliszewski, Lech, Król, Kaczanowski, Kozioł, Gierszewski). O dominacji poznańskiego wydawnictwa, którego redaktorem jest Mariusz Grzebalski niech świadczy to, że w poniedziałek w sklepie WBPiCAK będą dostępne trzy nowe książki - w tym... łódzkich autorów (których książki wcześniej wydała Kwadratura pod redakcją Piotra Groblińskiego): Przemysława Owczarka i Macieja Roberta. http://www.wbp.poznan.pl/
(k)

czwartek, 7 kwietnia 2011

Łódzcy Poeci w obiektywie



Znalazłem się we wspaniałym towarzystwie. Dominik Figiel pracując nad swym fotograficznym projektem wycelował i we mnie swój obiektyw. Projekt fotograficzny Łódzcy Poeci/ Portret to praca dokumentująca portrety współczesnych poetów łódzkich. Ma na celu połączyć fotografię i poezję, osobę i twórczość, obraz i tekst a jednocześnie przybliżyć odbiorom współczesną sytuacje poezji w Łodzi. Inspiracją jest zainteresowanie studium portretu fotograficznego jak i samą poezją.



Na stronie http://www.dominikfigiel.blogspot.com/ można znaleźć 14 portretów poetów, zapewne wkrótce będzie ich więcej. Finałem projektu ma być wystawa zdjęć.

(k)

sobota, 2 kwietnia 2011

Alchemia



Krzysztof Kleszcz

Alchemia

Pierwsze słuchanie płyty w poszukiwaniu złoża,
czy pobieżna lektura, próba złowienia złotej rybki,
Jezu!, chociaż łuski. Albo chwila w podróży autem:
muśnięcie słońca, dotyk włóczki, Mam cię!

zanim trzeba stanąć na światłach. Nieba gonią się.
W skroni rój owadów oblepia plastry. Wziąłem
pracę do domu i zmieniłem swój dom w ruinę.
I spodobała mi się czarna maska, dłonie zombie.

Refren przyszedł w samą porę, złota myśl,
miód, złota jesień. Uśmiechnięty moim uśmiechem,
trzymający się pod boki, mówiący Ole!
- czterolatek. Jego włosy na wysokości moich oczu.

czwartek, 31 marca 2011

Spo-tkanie 2 Literackie


Stowarzyszenie Inicjatyw Kulturalnych "Trzcina" w Tomaszowie Maz., MBP w Tomaszowie Maz., Społeczność Chrześcijańska "ToMy oraz Grupa Twórcza "luli lali" zapraszają na "Spo-tkanie 2 Literackie" - Tomaszów Mazowiecki, 08-09.04.2011 r.

(p)

środa, 30 marca 2011

Skutki uboczne (13)

Na stronach internetowych Biura Literackiego Justyna Sobolewska pisze o Różewiczu i przeznaczeniu poety:
Nikt tak dobrze nie uchwycił bezradności poety jak Różewicz. Poeta to profesja bardzo wstydliwa. Poetą się bywa. Poeta przypomina sobie, jedząc kaszankę, że poezja umarła. Nie może pisać. Zadanie poety jest zawsze to samo - przedzierać się przez ten szum zewnętrzny do źródła, z wierszy "budować arkę, żeby coś ocalić". I wskazywać w stronę śmierci, bo to jest jego najważniejszy temat”.
(p)

poniedziałek, 28 marca 2011

Kalendarium Nagrody Literackiej Gdynia 2011


Wkrótce, już po raz szósty, Kapituła kolejnego ważnego wyróżnienia literackiego - Nagrody Literackiej Gdynia, wskaże najlepsze książki roku 2010 w trzech kategoriach - prozy, poezji i eseistyki (maksymalnie 15 nominacji). Znany jest już oficjalny kalendarz wydarzeń tegorocznej edycji, który prezentuje się następująco:
OGŁOSZENIE NOMINACJI: 12 maja 2011 r., godz. 11:00, Sala im. Kisielewskiego w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, FESTIWAL "LITERATUROMANIE": 16 - 18 czerwca 2011 r. - Gdynia, GALA FINAŁOWA: 18 czerwca 2011 r. - Gdynia (ogłoszenie laureatów edycji 2011), CYKL JESIENNYCH SPOTKAŃ Z LAUREATAMI SZÓSTEJ EDYCJI: Październik - listopad 2011 r. (daty do ustalenia z przyszłymi laureatami). Co roku pada nowy rekord liczby zgłoszeń do Nagrody. Także i teraz pułap 276 tytułów, nadesłanych w minionej edycji, został wyraźnie przekroczony. Szczegóły zostaną przybliżone osobiście przez członków Kapituły podczas konferencji prasowej w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie przy okazji ogłoszenia tegorocznych nominowanych.

niedziela, 27 marca 2011

Gorzka wódka


W drodze na podsumowanie konkursu im. Zdzisława Morawskiego do Gorzowa Wielkopolskiego, pierwszego poetę spotkałem już na trasie Tomaszów Mazowiecki-Krzyż. Do przedziału, w którym podróżowałem wsiadł człowiek o wyglądzie ortodoksyjnego kibica piłkarskiego i jak się okazało, nie dość, że bez biletu, to jeszcze w złą stronę. Jechał do Opoczna (miejscowość położona około 30 km za Tomaszowem w kierunku Kielc) a znalazł się w pociągu udającego się do Szczecina. Konduktor jak to przystało na umundurowanego funkcjonariusza państwa (nawet jeśli to wciąż Państwo przez małe „p”), wypisał bilet z karą i zapytał: „I co, będziesz Pan tak jechał do usranej śmierci?”, na co uzyskał od mojego chwilowego współtowarzysza podróży rzeczową odpowiedź: „Kiedyś dojadę!”. Tak, wszyscy kiedyś na pewno dojedziemy do końca naszej podróży, mam tylko nadzieję, że wysadzony z pociągu w Kole, do dziś nie „kołuje się” gdzieś po Polsce. Ot, poeta! Ja natomiast dojechałem do celu z jedną tylko przesiadką, pokonując ostatnie 55 kilometrów lokalnym autobusem na szynach, przepełnionym do granic możliwości pasażerami. Ale za to w Gorzowie byłem przed czasem. Bez pośpiechu zaliczyłem gyros z frytkami, spacer nad Wartą, empik oraz spelunkę o ciepłej nazwie „Letnia”. Ponieważ zlekceważyłem ostrzeżenia prognostów dotyczące weekendowego powrotu zimy, ubrany we wiosenną kurtkę przemarzłem, stąd kojący szmer rozmów i wygląd klienteli, który od razu przypomniał mi słynną przed laty "mordownię" o nazwie „Tomaszowianka” (prezentująjącej wtedy lokalny, robotniczy sznyt mojego miasta) był mi miły. „Ściółkę” mojego narodu nie wywozi się za miasto, a tylko „zgrabia” w stronę takich jak owa „Letnia” niszowych przyczółków, otoczonych pubami dla młodzieży z kieszonkowym lub smykałką do szemranego biznesu, drogimi restauracjami dla nuworyszy i ławkami w parku. O słodka Anielo, (na paragonie za grzańca z sokiem widniało właśnie to imię), jakże „ugrzał” mnie ten napitek i ten „powidok”! I tak oto doczekałem się finału, na którym otrzymałem świeżą różę i równie „żywą” gotówkę, mogłem wysłuchać swojego wiersza w interpretacji, uścisnąć ręce jurorów oraz lokalnych notabli, a potem trzymać we własnej dłoni pokonkursową antologię wierszy i próz, szklankę z winem lub kieliszek, do którego wraz z Karolem, Markiem i Martą wlewaliśmy od czasu do czasu wódkę zakupioną na miejscu za prawdziwie komercyjną cenę (ech, Anielo, ech „Letnio”!”). W PKS-ie spałem jak dziecko, a już nad ranem, u kresu mej podróży, towarzyszyła mi myśl, że Mariusz szczęśliwie dojechał do domu mając po awarii tylko cztery biegi w aucie, tak jak i ten „poeta” z pociągu, który w końcu wysiadł na dworcu Opocznie, że inny Karol, niż ten, z którym piłem gorzką wódkę zdążył na ślub syna, że Leszek napisze do mnie kilka słów o „Zwłoce”, że wszyscy w końcu dotarli tam, gdzie jest ich miejsce, bo taki powinien być porządek dobrych rzeczy. Wierzę w to, że organizatorzy za rok ogłoszą rozstrzygnięcie następnej edycji konkursu, na którą zaproszą kolejnych poetów, a ci później wrócą do siebie i dalej będą pisać wiersze i wspominać widok gorzowskich ulic (a może nawet zajrzą do „Letniej”?). Tylko wódkę niech kupią w „Biedronce”…

Link: http://bialafabryka.blogspot.com/2010/12/xvi-okp-im-zdzisawa-morawskiego-wyniki.html (p)